Społeczeństwo

Przepraszam za Polaków

Jakim cytatem lepiej rozpocząć niż: „naród wspaniały, tylko ludzie kurwy”?

To taki dzień, w którym wybitnie mi wstyd. Za Polaków. Nie zawaham się powiedzieć dziś: jesteśmy durnym i zakłamanym narodem. Durnym w poglądach, zakłamanym w wierze.

Dziś odbył się pogrzeb Wojciecha Jaruzelskiego. Na pogrzebie rodzina zmarłego, oficjele. Przed kościołem pikiety, demonstracje, obelgi i chamski sprzeciw. Bo przecież Jaruzelski to komuch. Jaruzelski wprowadził stan wojenny. Jaruzelski to zło. Nie zasłużył na pogrzeb, ani na Powązki. Na nic nie zasłużył. Komuch pieprzony. Dobrze, że zdechł.

Ludzie!

Bieg historii mógł Wam się nie podobać. Komunizm może Wam nie leżeć. Rodzice (a może i Wy sami), źle wspominacie stan wojenny. Ale na Boga!

Jaruzelski też człowiek.

Czy ktoś z tych pikietujących pomyślał o rodzinie zmarłego? O jego córce, która z polityką nie miała nigdy nic wspólnego? O wnuku? Dla nich to dzień pożegnania z kimś bliskim. Jakim prawem ktoś robi z tego dnia jarmarczną nagonkę i odbiera niezwiązanym z tematem ludziom prawo do ostatniego pożegnania z ojcem, dziadkiem, mężem czy przyjacielem? Nic już nie ma wartości? Dla niczego nie ma szacunku? Jaruzelski już nie żyje. Te pieprzone pikiety nic nie dadzą, nic nie zmienią. Kościół Wam nie pasuje? Niby czemu? Nie był wierzący? Powązki Wam nie pasują? Mogą. Ale jakby nie spojrzeć, Jaruzelski to historia tego kraju. Nawet jeśli był komunistą, to był też oficerem Wojska Polskiego, który walczył za Polskę w II. Wojnie Światowej, był wojskowym w randze generała i czy Wam się to podoba czy nie, bycia kartą historii tego kraju nie można mu odmówić. A swoją drogą: myślicie, że on jeden jest winny komuny czy stanu wojennego? Macie pewność, że gdyby nie stan wojenny to nie byłoby jeszcze gorzej?

Rozumiesz politykę? Chyba nie.

Na mszy żałobnej Kwaśniewski i Wałęsa, a przed kościołem „precz z komuną” i flagi Solidarności. Kuźwa! Kto tam bierze udział w tych pikietach? Debile? Może skoro nie rozumiemy polityki, nie wiemy kto jest czego twarzą, kto ma jakie poglądy to się nie mieszajmy? Skoro Kwaśniewski czy Wałęsa zdecydowali się oddać szacunek zmarłemu, to czemu ich zwolennicy pikietują pod kościołem? Czegoś tu nie rozumiem.  Ale…

Plebs drze mordę.

To normalne. Zawsze szczekają najgłośniej ci, którzy mają najmniej w głowie, a słowo „klasa” kojarzy im się tylko z biletami kolejowymi. Jest w tym narodzie coś takiego, co powoduje, że debil debila zawsze znajdzie i pod ramię pójdą robić wiochę, co wyjdzie im skuteczniej niż cokolwiek innego. Więcej przykładów? Gdzie jest krzyż! No. I osławiona, dodatkowa część obchodów 11 listopada.

Deklaracja wiary?

A na koniec. Lekarze postanowili podpisywać deklarację wiary. Jesteśmy tak katolickim narodem, że dopuszczamy postawienie życia i szczęścia ludzkiego niżej niż wiarę. Dyskutujemy o in vitro, antykoncepcji, krzyżach w miejscach publicznych. Latamy do kościoła, chrzcimy dzieci. Chcielibyśmy „Bóg, Honor, Ojczyzna” na co dzień. A nie umiemy uszanować tego, co w naszej religii najważniejsze- ludzkiej śmierci, która zgodnie z Biblią jest końcem życia doczesnego i przejściem na „wyższy stan świadomości”. Momentem świętym i przełomowym. Tacy to z nas katolicy. Podszyci szują, chamem i bezmózgiem.

Wstyd mi za Polskę. Wstyd mi za Polaków. Wstyd mi za katolików.

Wstyd mi za to, że najbardziej słychać tych, którzy do osądów nie mają jakiegokolwiek prawa i kompetencji.

Katolom przypominam, że Jaruzelskiego osądzi Bóg. Pseudointelektualistom, że historia. Tam, gdzie nie ma mowy o moralności i intelekcie, powinien mieć zastosowanie art. 195 kk. A jeśli ktoś stawia wyżej prawo boskie, niech pierwszy rzuci kamieniem- jeśli jest bez winy.

 

 

Standard