Pop/kultura

Nie słucham, bo to słabe

Muzyka jak mało co wywołuje emocje w dyskusjach. I dobrze, bo od tego jest sztuka. Ale w przypadku muzyki, jak w mało której dziedzinie, widać często bardzo skrajne, ortodoksyjne poglądy, takie jak: Doda? To gówno. Nie słucham.

Najzabawniejsze jest to, że swoje antypatie wobec artysty podpieramy bardzo często stwierdzeniem, że rzeczony … nie umie śpiewać. Myślę, że w większości wypadków jest to pewne uproszczenie, odnoszące się raczej to prostego poziomu danego utworu, nieskomplikowanego rytmu, banalnego tekstu, łatwej melodii.

Tym czasem warto zwrócić uwagę na to, że za gwiazdkami pop z których tak często się naśmiewamy, stoi wytwórnia i producent. Te wszystkie Biebery, to produkty. Ani oni sami nie piszą muzyki, ani tekstów, ani nie odpowiadają za swój wizerunek. Stoi za tym sztab ludzi, którzy rzeźbią ich jak plastelinę, tak, żeby robili kasę.

Smutne, ale prawdziwe.

Zanim więc zdecydujecie się powiedzieć o jakimś popowym artyście: chała, nie umie śpiewać, pogrzebcie nieco w internetach. Może się okazać, że śpiewać, to akurat on potrafi, tylko niekoniecznie ma na codzień szansę to pokazać.

Macie jeszcze jakieś dobre przykłady ? Piszcie.

Standard