Jak żyć?

Mężczyzno! Tak nie wolno!

Sytuacja jest taka: jesteś mężczyzną i poznajesz właśnie kobietę. Jesteś zainteresowany, więc przystępujesz do ataku. Czego nie robić i jakich sytuacji unikać żeby nie polec w walce? Śpieszę z pomocą- jak zawsze :)

1. Kronika historyczna, czyli czarny PR

Szczerość to ogromny atut, ale nie ma on nic wspólnego z przeglądem historii swojego życia przy pierwszej kawie. Zastosuj się do infantylnego porzekadła „co było a nie jest nie pisze się w rejestr” i nie zasypuj nowo poznanej kandydatki szczegółami ze swojej bujnej przeszłości. Informacje o sikaniu we śnie do szóstego roku życia, o przebytej w wieku lat dziewiętnastu chorobie wenerycznej oraz o leczonym kiedyś epizodzie uzależnienia od hazardu naprawdę nie graja na Twoją korzyść. Każdy ma na koncie jakieś czarne plamy w swoim życiu, ale jeśli problem jest rozwiązany definitywnie i wiesz, że nie ma absolutnie żadnego wpływu na bieżący czas- daj sobie spokój z jego omawianiem. Szczególnie na samym początku znajomości, gdy liczy się „pierwsze wrażenie”.

2. Wszystkie kobiety Twego żywota

OK, rozumiem, że chcesz dać delikatnie do zrozumienia, że nie jesteś w sprawach damsko-męskich nieobyty. Ba! Chcesz dać do zrozumienia, że jesteś znawcą kobiecej psychiki i koneserem damskiego ciała… Ale litości! To nie przynosi pozytywnych efektów. Lepiej wypuścić w świat komunikat, że masz za sobą jakieś związki niż omawiać je w szczegółach lub, co gorsza, non stop wspominać w swoich byłych. „Ładna sukienka, moja była takie nosiła”. „Lubię podróże, z moją eks zwiedziłem pół świata”. Co chcesz tym osiągnąć? Bo jedyne co możesz, to kobiecy wniosek, że chyba bardzo tęsknisz za swoimi zakończonymi związkami lub taki, że inne były lepsze.

3. Dwa kroki do przodu, trzy wstecz 

Zadzwoniłeś, umówiłeś się, zabrałeś na kawę, mówiłeś, że ma fajne oczy i uwielbiasz jak się śmieje. Potem jeszcze napisałeś, że następnym razem nie pozwolisz jej wsiąść do taksówki bez pocałunku. I zniknąłeś mentalnie. Niby podtrzymujesz kontakt, niby dalej jesteś, ale jakbyś oziębł. No stary! Albo w jedną albo w drugą! O ile nie zapadłeś właśnie na ciężkie zapalenie płuc lub nie opłakujesz śmierci ukochanego psa, to nie możesz nagle i bez przyczyny zacząć się zachowywać wobec kobiety jak wobec starego kumpla z wojska. No chyba, że chcesz ją doprowadzić do wniosku, że jesteś „jakiś dziwny”.

4. Brak holizmu

Kobiety dzielą się na takie, które lubią jak się chwali ich piękno i takie, które lubią jak się dostrzega ich charakter. Mimo to są popieprzone i jak skupisz się tylko na jednym, to będzie źle. Powiesz, że jest mądra i fajna to się obrazi, że jest brzydka. Powiesz, że jest piękna to oskarży Cię o traktowanie jej jak pustą, śliczną lalę. W tym popieprzeniu jest jednak metoda. W końcu każdy z nas dąży to jakiegoś „ideału” (który oczywiście nie istnieje). I tak jak Ty, Mężczyzno, chciałbyś by kobieta twierdziła, że jesteś śliczny, mądry i cudownym pod każdym względem, tak ona chciałabym być dla Ciebie całością. A nie ładną LUB fajną.

5. Bezsensowny wstyd

Głupio Ci podać jej płaszcz przy wyjściu? Wiesz, że powinieneś otworzyć jej drzwi auta zanim sam do niego wsiądziesz, ale tego nie robisz? Ciągniesz ją do łóżka na pierwszej randce, bo boisz się, że wyjdziesz na przesadnego romantyka? Pozbądź się tych myśli jak najszybciej. Nie daj sobie wmówić, że żyjesz w świecie wyzwolonych samic, które konwenanse, kulturę, dżentelmeństwo i wzruszenio-uniesienia mają głęboko w dupie. Nawet jeśli kobiety grają silne, samowystarczalne i feministyczne to pokazaniem im, że masz zasady, że jesteś obyty i że traktujesz je z szacunkiem zyskasz. Zapewniam Cię, że żadna kobieta nie powie przyjaciółce „to debil, kumasz, że odprowadził mnie do domu chociaż mieszka na drugim końcu miasta?!”. Za to powie „to ćwok, nie dość, że kazał mi na siebie czekać, to jeszcze obce mu są elementarne zasady kultury!”.

6. Nadawanie bez odbioru. Lub odwrotnie

Spotykamy się z ludźmi po to by ich poznać. Ale jak chcesz ją poznać, jeśli gadasz tylko o sobie i nie obchodzi Cię co ona mówi? Albo jak chcesz dać poznać siebie jeśli milczysz jak zaklęty? Unikaj w szczególności tego pierwszego, bo drugie można zrzuć na karb stresu lub „uroczej nieśmiałości”. Jeśli pokażesz się jako egocentryk, to kolejnego spotkania może nie być. Z prawdopodobieństwem bliskim 100%.

7. Znośna lekkość bytu

Jesteście po jednym spotkaniu, po jakiś telefonach, smsach. To wciąż czas badania gruntu i czynienia obserwacji. Mimo to, obie strony wiedzą i czuja, że coś wisi w powietrzu. Co robić? Być, ale w sposób subtelny. Nie wymagaj od kobiety referowania sobie z rana planu dnia, nie strzelaj fochów o to, że nie dała się wyciągnąć na obiad lub imprezę, bo miała już wcześniej swoje plany. Bądź, interesuj się, otaczaj ją opieka i swym czarem (wrodzona złośliwość spowodowała, że miałam na końcu palców napisanie „wątpliwym czarem” ;)), ale nie zachowuj się jak stalker, właściciel żywego towaru lub zazdrosny mąż. Daj jej czas na wprowadzenie swojej osoby we własne życie i pamiętaj, że kobiety też graja z Wami w pewną grę, którą można nazwać „goń mnie”.

8. Pilnuj się

Myśl co mówisz i myśl co robisz. Każdemu zdarza się palnąć głupotę, rzucić suchara albo koszarowy dowcip, każdemu zdarza się też przegiąć z alkoholem. Mimo to, na początku znajomości zachowaj czujność. Pierwsze wrażenia to pierwsze wrażenia. Jak na dzień dobry pokażesz się od najgorszej strony, to raczej odbierzesz sobie szansę na pokazanie tej lepszej. Tylko nie przegnij, bo nieudolne aktorstwo i kij w dupie nie są twoimi wingmenami. To samo tyczy wyglądu. Jeśli ktoś na pierwszym spotkaniu wygląda jak hobbit buszujący w lumpeksie, to zakłada się, że na kolejnym będzie tak samo. Albo nawet gorzej.

9. Nie bądź nudziarzem

Nie wymagam od Ciebie pierwszego spotkania na torze bobslejowym, ani zorganizowania kandydatce kawy w Paryżu. To może być kawa w zwykłej, przypadkowej knajpie. Ale pokaż jej, że jesteś ciekawy. Nawet jeśli ona jest z zawodu poetką, a Ty informatykiem i oboje doskonale wiecie, że ona i tak nie zrozumie czym jest mikroprocesor, a język programowania to dla niej oksymoron, to i tak opowiedz jej o swoim zawodzie z pasją i w sposób interesujący. Daj jej poczucie, że może się od Ciebie wiele nauczyć że oboje się możecie od siebie wiele nauczyć.

10. Pamiętaj kto tu ma jaja

Żyjemy w czasach, w którym kobiety chcą lub muszą walczyć ze szklanym sufitem, brakiem równouprawnienia, szacunkiem i innymi podobnymi tematami. Towarzysząc tej walce aura emancypacji zepchnęła (pozornie lub nie) mężczyzn na pozycję nieco oskubanych kogutów. Mężczyźni coraz częściej przyznają, że nie odnajdują się pośród współczesnych kobiet, że często czuja się wykastrowani i dewaluowani. Powiem Wam tak: nie wiem gdzie są te wyzwolone kobiety, które zamiast mężczyzny chciałby mieć u swojego boku męską wydmuszkę, bo każda jedna kobieta w moim otoczeniu mówi to samo: facet musi mieć jaja! Owszem, musi być zadbany, wrażliwy, szarmancki ale to przecież nie są czynniki wykluczające określenie „męski”. To Ty wołasz kelnera, otwierasz drzwi (i je przytrzymujesz), podajesz płaszcz, odsuwasz krzesło, odprowadzasz do domu/auta/na przystanek. I nie daj sobie wmówić, że jest inaczej :) (Możesz też przyjąć, że Ty proponujesz kolejne spotkanie, Ty się o nią troszczysz i Ty płacisz za kawę- niby nie obligo, ale tak bardzo miłe)

Panowie, a czego według Was nie powinny robić kobiety? Dajcie znać [TU]

Podobało Cię? Daj lajka :) Możesz również iść na Aska i zadać mi pytanie :)

 

 

Standard