Społeczeństwo

Bagnet na broń. Lub lepiej nie.

Właśnie mi się przypomniało, jak czas jakiś temu sobie rozmawiałam ze znajomym o rewolucji, anarchii i tym podobnych, nieco utopijnych tematach. On uważał, że anarchia jest dobra, ja uważałam, że niemożliwa na dłuższą metę. On uważał, że anarchia musi się zacząć od rewolucji, ja uważałam, że od końca świata. I tak sobie radośnie blblaliśmy, kompletnie bez sensu.

Continue reading

Standard
Społeczeństwo

Czekając na religijny big bang

W ramach pierwszego zdania, powinnam zacytować Łońską: „nie poruszam tu takich tematów”. Tak jak ona, stronię od dywagacji politycznych, brzozowych afer i tym podobnych gorących kartofli, które można przerzucać sobie z rąk do rąk bezustannie. Dziś jednak zrobię wyjątek, bo czuję, że staniemy się niebawem świadkiem dużych zmian.

Continue reading

Standard
Społeczeństwo

Etykietki

Tak łatwo im wierzymy. Jeśli sok ma koktajl witamin, to znaczy, że jest zdrowy, jak guma do żucia jest bez cukru, to znaczy, że nie jest słodka… Jeśli znajoma powie o znajomej, że to dziwka, to znaczy, że puszcza się rzeczona na lewo i prawo i należy unikać jej jak ognia.

Continue reading

Standard