Społeczeństwo

Ile jest warta pedofilia

Po co mam pisać o Arcybiskupie co popełnił „lapsus językowy” ? Czy o tym materiale-prowokacji TVNu który miał udowodnić, że „blogerzy i jutuberzy (co to kuźwa za termin?) od mody się na modzie nie znajo” ?

W dniu dzisiejszym, nie wiem czemu- może mam jakiś kryzys- uznaję, że pisanie o tym nie ma sensu. Czemu? Bo opinie można wydać w obu tematach dwie: w sprawie pedofilia & kościół- „to skandal” bądź „to nie tylko problem kościoła, a i ksiądz księdzu nierówny”, w sprawie TVN & moda- „hahaha, beka z szafiarzy” lub „a co to za grupa reprezentatywna, że niby można na jej podstawie wyciągać wniosek o całym środowisku internetowych twórców, p.s. telewizja kłamie”.

I po co ja mam to robić? Skoro zrobiły to już dziesiątki osób. I blogerzy i social media ninje. I Stuhr nawet. Młody Stuhr. I Saramonowicz. Taki komediant.

A każda ta opinia była kamyczkiem uruchamiającym lawinę. Tekst Segritty przemieliło naTemat, Stuhra zacytował Pudelek.

Każda opinia była olejem napędowym kogoś silniejszego, kogoś większego, kogoś kto chciał temu mniejszemu wejść na barana by być wyżej.

Matylda napisała o tym, że dyskutowała o kościele z osobą wierzącą, prawicową (sama deklarując ateizm) i zauważyła, że osoba ta, swe poglądy głosiła bardzo spokojnie i nienachalnie, Mati poczuła się przy niej jak pieniacz. Pac! Blogerka NaTemat odwinęła jej, że sama nie wie w co wierzy, nie ma poglądów, nie wie co mówi, ocenia po pozorach, które stworzył jej jakiś wyjątek od reguły- pośród rozwrzeszczanych moherów, biedna Seg trafiła na jednego spokojnego.

Stuhr napisał, że jest wierzący i katolikiem, ale ma już tego „kurwa dość”, Saramonowicz, jak na „komedianta” przystało, że czas, by rozwodzący się rodzice zaczęli wypłacać księżom odszkodowania za pedofilię. I już mamy materiał na Pudelka. Nie wypada się Pudelkowi rzetelnie wypowiedzieć o słowach Arcybiskupa, bo nie taka jest linia tego portalu, to przejechali się na plecach dwóch ludzi świata filmu. Wymowny tytuł materiału: ” Arcybiskup: ‚To nieporozumienie, LAPUSU JĘZYKOWY!’ Stuhr: ‚Mam kurwa dość!’ „.

Czy ktoś jeszcze pamięta o czym rozmowa?

Przepraszam, że tak uciekłam od tematu TVNu, ale nie mam dziś siły i ochoty pisać o dwóch sprawach, więc pozwólcie, że skupię się na jednej…

Czy ktoś jeszcze pamięta o czym mowa?

Czy ktoś kurwa jeszcze pamięta, że krzywda spotkała dzieci, wykorzystywane, gwałcone, poniżane i krzywdzone?

Z prawdziwego problemu zrobiła się medialna karuzela. Kto powie więcej, mądrzej, błyskotliwiej.

Wygrywa ten, co zacytuje wszystkich i najtrafniej wszystkim zripostuje.

I co?

To przywróci tym molestowanym dzieciakom dziewictwo i psychiczną równowagę, zarazem ucinając jaja pedofilom?

Nie.

Więc po co mam się wypowiadać? Żeby ktoś mógł mnie zacytować? Żeby któryś z buńczucznych i odważniejszych czytelników mógł się polansować swoimi innymi poglądami w komentarzach, mając poczucie, że właśnie krytykuje „tą blogerkę”? Żeby jakiś portal rozmiłowany w robieniu podsumowań różnych spraw wsadził mnie w swój tekst pod tytułem „Wypowiedź Abp. Michalika wstrząsnęła internetem. Poznajcie zdanie blogerów”… Ten artykuł jest pisany dla wierszówki (na melodię znanej piosenki Golden Life).

Po co ja mam się do cholery wypowiadać, skoro żyjemy w dobie medialnego cyrku. W dobie, w której wszyscy, WSZYSCY, zapomnieli o tym, od czego są. Wszyscy dziennikarze, blogerzy. Rządzi nami kasa i popularność. Gazety i portale grają o pieniądze, blogerzy o popularność. W sumie wychodzi, że o kasę. Tylko są o krok do tyłu.

Nie wiem, czy mnie ktoś tu jeszcze rozumie. Czy ktoś wie, o co mi chodzi.

Kogo to właściwie obchodzi, jak ważne jest tylko to, co się sprzeda lepiej. Kogo obchodzi to, co naprawdę jest problemem?

Standard