Społeczeństwo

Gimbazo, przestań mnie wkurzać

Nie, nie byłam w gimnazjum, ale – UWAGA – miałam kiedyś 13 czy 14 lat. 

Drogi Gimbusie, siostro i bracie Gimbusa, rodzicu Gimbusa. Te słowa piszę właśnie do Ciebie. Dla uproszczenia zastosuję formę drugiej osoby liczby pojedynczej (TY). Będzie łatwiej, ale nie milej.

Drogi Gimbusie!

Zachowuj się.

Porzuć ten zblazowany styl bycia. To szuranie po chodnikach, ogarnianie świata wzrokiem takim, jakbyś był na ostrym haju… Jak pojawiasz się w miejscu publicznym, to nie traktuj go jak swojego królestwa. Nie musisz mnie szturchać swoim plecakiem, walić po biodrze koszykiem z zakupami ani włazić mi na plecy gdy stoisz za mną w kolejce. Ja tu jestem, do cholery! Zauważ to! I z racji sędziwego (wg Ciebie) wieku i płci zasługuję na nieco szacunku. Nie patrz na mnie tak, jakbym Ci wytłukła rodzinę gazetą. Nie znasz mnie nawet. Nic Ci nie zrobiłam. Denerwuje mnie ten Twój wzrok. Uwierz mi, dla mnie jesteś przypadkowym człowiekiem, który mnie średnio interesuje, więc nie wchodź mi w drogę, nie zaczepiaj mnie spojrzeniem. Nie interesujesz mnie. Srsly.

Nie klnij.

Ja wiem, że masz całe 13 lat, skończyłeś podstawówkę i wydaje Ci się, że jesteś już okrutnie dorosły. Rozumiem. Ale uwierz mi, że soczysta „kurwa” o tym nie świadczy. Stoisz w autobusie czy na ulicy z kumplami czy kumpelami i bluzgasz. Jak Ty się z nimi w ogóle dogadujesz, jak wszystkie przecinki, rzeczowniki, czasowniki i przymiotniki zastępujesz bluzgami?! Gwałcisz przez uszy otoczenie. To nie jest fajne. Ej, zakumaj, że żyjemy w kraju, który ma trudny lecz bogaty język. Jest więcej słów niż te, których używasz. A co Ty w ogóle zrobisz jak się kiedyś tak poważnie wkurwisz? Co wtedy powiesz?

Wyglądaj.

Odpuszczę sobie pouczanie chłopców w zakresie rurek i eye-linera. Wasze małpy, wasz cyrk. Skupię się na Gimbusiarach. Laska! Ogarnij się! Jestem pod wrażeniem, że wyglądasz lepiej ode mnie, że umiesz sobie obrysować oko tak, jakbyś była uzdolnioną malarką… Że masz piękne, zadbane paznokcie… Że usta Ci błyszczą. Naprawdę wyglądasz spoko. Tylko czemu na oko jesteś starsza ode mnie ?! Dziewczynko, jeszcze się nachodzisz w makijażu. Jeszcze przyjdzie czas na wyglądanie na 25 lat. Na razie masz 14 i nie wstydź się tego. Pokaż swoją dziewczęcą urodę. I tak po Twoim zachowaniu i sposobie mówienia łatwo się zorientować ile masz lat, więc nie staraj się nikogo przechytrzyć. Chcesz żeby ktoś Cię brał za lolitkę szukającą sponsora? Tak?

Naucz się używać Internetu.

Ja wiem, że urodziłeś się z wi-fi w mózgu, smartfonem w łapie i z laptopem pod pachą. Wiem, że nie wyobrażasz sobie czasów off-line. Dlatego traktuj to narzędzie z należytą powagą. Przecież to Twoje naturalne środowisko, wiesz jak się w nim poruszać. Daruj sobie trollowanie, hejtowanie, przejmowanie kanałów i inne takie bzdety. Weź w ogóle wykorzystaj net do czegoś dobrego! Życie to nie tylko Pieseł, koty i cycki… To nie jest też tak, że inni użytkownicy sieci są jakimiś pikselami do zniszczenia. Zastanów się: czy jak wychodzisz na ulicę to zaczepiasz przechodniów i mówisz im „ej, ale masz krzywy ryj!” ? Chyba nie. To czemu robisz tak w Internecie? Bo siedzisz schowany za monitorem? Kiedyś będziesz musiał zza niego wyjść i im szybciej pojmiesz, że wzorce życia społecznego powinno przenosić się z reala do wirtuala – a nie odwrotnie – tym lepiej dla Ciebie.

Nie udawaj dorosłego.

To, że skończyłeś jakiś etap edukacji i jesteś JUŻ w gimnazjum nie świadczy, że jesteś mądry i dorosły. Skup się: Ty masz 13 czy 14 lat a ja mam 29… Policz sobie… Jestem od Ciebie dwa razy starsza. Pokończyłam podstawówki, licea, skończyłam studia, od 5 lat pracuję… W swoim życiu przeżyłam dwa razy więcej niż Ty… Na upartego mogłabym być Twoją matką. I mimo, że wyglądam na młodszą od Ciebie, szczególnie jak wybywam z domu w trampkach, bluzie i bez makijażu, to nie cwaniakuj do mnie. Dla mnie jesteś dzieciakiem. A im bardziej udajesz dorosłego, tym bardziej mnie śmieszysz. Nie tylko mnie. Uwierz mi.

Nie bzykaj się w kiblu.

Dowiedziałam się ostatnio, że „słoneczko” to już relikt gier erotycznych w gimnazjach. Teraz jest anal na długich przerwach – w kiblu. Ciarki mnie przeszły. Dzieciaku! Poważnie? Seks jest dla Ciebie tym samym co sikanie? Jak Ty chcesz za kilka lat budować zdrowy związek, jeśli jedną z ważniejszych i piękniejszych rzeczy jaką posiada ludzkość degradujesz do szybkiego numerku w publicznej toalecie. Jakie Ty chcesz mieć wspomnienia na stare lata? Takie? Ogarnij się, Dziecko, bo zaczynasz mnie przerażać.

Komcie tu.

Standard