Opowiadania

Dlaczego, Boże?

[Opowiadanie to powstało w ramach współpracy z HBO, w celach promocji trzeciego sezonu serialu Bez Tajemnic, którego emisja rozpocznie się dziś, o 22.00 ]

Stała przy oknie. Tak, jakby chciała podkreślić, że nie ma ochoty patrzeć na swoje życie. Tak, jakby całym jej życiem był przestronny pokój, na środku którego stała miękka, wygodna kanapa, kawowy stolik, a przy nim fotel oraz proste, drewniane krzesło. Nie patrzyła przed siebie. Nie było na co. Mgła i tak zasłaniała widok. Mgła na dworze, mgła w jej oczach. Zacisnęła powieki. Często tak robiła. Wydawało jej się wtedy, że nie istnieje lub siedzi skulona w miękkim, ciepłym i bezpiecznym kokonie.

– Nie rozumiem czemu tak się stało. Po co myśmy się musieli spotkać? Przecież wszystko w moim życiu zostało już jakoś ułożone. Odchorowałam nieudane małżeństwo, skupiłam się na wychowaniu dziecka. Pogodziłam się ze swoim losem samotnej matki. I chciałam tylko spokoju.

I wtedy musiałam poznać ciebie. Nie. Nie miałabym w sumie nic przeciwko. Gdzieś tam, w głębi duszy, chciałabym chyba znów kochać, być kochaną i stworzyć rodzinę. Cholera, chyba każdy zasługuje na drugą szansę? Prawda?

Tylko czemu musiałeś to być ty? Czemu nie mogłam trafić na kogoś z mniej skomplikowanym życiem? Żebyś ty miał chociaż żonę, która cię nie kocha… A ty musisz być akurat uwikłany w relację, która podważa dla mnie wszystko, cały sens istnienia świata.

Wierzę. Wciąż wierzę. Tak zostałam wychowana. Wiem, w dzisiejszych czasach to niepopularne. Nie. Nie jestem gorliwą katoliczką. Mówiłam ci. Nie biegam do kościoła kilka razy w tygodniu. Ale modlę się. Chcę żyć ze świadomością, że jest jakaś siła wyższa, która kieruje moim życiem, do której mogę zwrócić się z prośbą o pomoc. Ja nazywam ją Bogiem. Nie opatrznością, nie przeznaczeniem, nie losem. Bogiem. Tak zostałam wychowana.

Tym bardziej nie rozumiem, czemu zostałam na to skazana. Czemu Bóg, któremu ufam zetknął mnie z tobą. Swoim sługą. Kocham cię. Bardzo.

KONRADZobacz. Wciąż noszę przy sobie Twoje zdjęcie. Wywołałam je kiedyś w kilkunastu egzemplarzach i kiedy się niszczy, chowam do kalendarza kolejne. I patrzę na nie. Nawet nie zliczę ile razy dziennie. Jest w twoich oczach spokój, ciepło. Masz taki dobry uśmiech. Ale nie mogę z Tobą być. A Ty nie rozumiesz czemu.

Wiesz… Ja mam świadomość, że ludzie są tylko ludźmi. Popełniają błędy, zmieniają zdanie, ewoluują. I nie ma do ciebie o to pretensji. Jesteś księdzem, ale jesteś też człowiekiem. Ułomnym, jak każdy inny. Ale nie umiem ci zaufać. Ani tobie, ani Bogu.

Wiesz… Zawsze uważałam, że powołanie to taka najwyższa forma miłości i oddania. Że jak ktoś się decyduje na życie z Bogiem, to tak na zawsze, do bólu, szczerze, uczciwie. Sam chyba wiesz najlepiej jak to powinno być… I to, że chcesz zostawić Boga dla mnie jest jeszcze gorsze niż gdybyś chciał porzucić dla mnie inną kobietę.

Cholera jasna! Nawet nie mam już siły z tobą rozmawiać. Tłumaczyć ci. Nie chcę cię widzieć. Nie mogę. To zbyt boli. Czuję się jak idiotka. Gadam teraz w przestrzeń. Słucha tego obcy facet. Mogę już o sobie mówić, że jestem wariatką?

Miłość łaskawa jest… Znasz Hymn do miłości… Gówno prawda. Miłość łaskawą nie jest i cieszy się najwyraźniej z niesprawiedliwości. Mam nadzieję, że również prawdą nie jest, że miłość nie ustaje nigdy. Bo ja nie chcę cię kochać. Nie mogę. Nie dam rady…

Boże, czemu mi to robisz? Czemu nam to robisz…?

Odwróciła się nagle, nieco zbyt gwałtownie, tracąc równowagę i chwytając się parapetu. Po policzkach ciekły jej łzy. A oczy były pełne obłędu. Pokazywały całe spektrum sprzecznych ze sobą uczuć: miłość, nienawiść, żal, ufność, rozpacz, ulgę.

– Czy ty w ogóle rozumiesz co mówię???

______________________

Technika pustego krzesła– jest jednym z najpopularniejszych narzędzi terapii Gestalt, zakładającej, że człowiek musi zamknąć wszystkie konflikty oraz niezakończone sprawy z przeszłości, żeby móc zdrowo i normalnie funkcjonować i nie powielać  błędów z zaszłości. Polega ona na rozmowie z osobą lub emocją, której obecność pacjent sobie imaginuje, a której symbolem jest puste krzesło. Terapia ma na celu życie w sposób świadomy, w bliskich relacjach z innymi i przeżywając swoje emocje.

__

Komentarze TU.

Standard