Społeczeństwo

Czy na pewno głupota?

Też macie wrażenie, że ostatnie kilka dni upłynęło nam na nieustającym facepalmie i powtarzaniu jak mantra „co się dzieje z tą dzisiejszą młodzieżą”?

Najpierw był festiwal hejtu przy okazji samobójstwa 14-latka, potem przy okazji śmierci jednej z blogerek, dziś internet żyje dzieciakiem, który pociął sobie twarz na modłę swego idola- jednego z raperów.

Dzieją się rzeczy dziwne, wykraczające ponad pojmowanie przeciętnego człowieka, przeciętnego użytkownika www, czasem wręcz wykraczające nawet ponad tych ponadprzeciętnych.

Tak, to ten moment kiedy można śmiało powiedzieć „świat dąży do zagłady”, bądź „co z tą Polską” (ewentualnie „młodzieżą”). To pytania retoryczne, ale ja Wam na nie odpowiem.

Nic.

Nic się nie zmieniło. W społeczeństwie zawsze byli ludzie dysfunkcyjni, atencyjni, socjopatyczni, psychopatyczni, bądź zwyczajnie głupi.

Tylko teraz bardziej ich widać. Bo media się rozwinęły, a wśród nich internet. Dostęp do informacji się rozwinął.

I pole do działania dla tych wszystkich „dziwnych” jednostek też się rozszerzyło. Bo internet.

Więc nic. Nie zmieniło się nic. Tylko my więcej teraz wiemy o szaleństwach, głupocie czy demonach innych. Przy czym ta cała „głupota” zazwyczaj jest najmniejszym generatorem problemów.

Ja widzę inny problem. Problem reakcji na to co się dzieje.

Nie jestem przekonana czy obśmiewanie czy też kiwanie głową z politowaniem to najlepsze rozwiązanie w sytuacjach o których słyszymy prawie codziennie. Nie wszystko można usprawiedliwić słowami „co za dureń”. Na nie wszystkim należy robić zasięgi i hajs. Większość z ludzi o których czytamy wymaga pomocy. Część ich zachowań wymaga sprzeciwu. Wszystko wymaga chłodnego osądu. Nic nie wymaga mowy nienawiści.

Żyjemy w czasach, w których jak nigdy na światło dziennie wychodzą zaburzenia psychiczne, problemy natury mentalnej. Niektóre z nich to choroby cywilizacyjne, niektóre to rzeczy które zawsze istniały, tylko teraz są dużo bardziej widoczne. Bo media, bo sieć.

Naprawdę uważacie, że pocięcie sobie twarzy to tylko kwestia głupoty? Że pisanie nienawistnych komentarzy przy okazji czyjejś śmierci to tylko bycie debilem? Nie. To najczęściej problem z uzyskaniem atencji. Problemy z ego, z poczuciem własnej wartości, samooceną. Funkcjonowaniem w społeczeństwie.

A teraz, żeby nie być gołosłowną, poczytajcie sobie o tym kto tak naprawdę stoi za pośmiertnymi hejtami których świadkiem byliśmy kilka dni temu. KLIK. To nie jest problem głupoty.

Pytanie co z tą wiedzą zrobić.

Komentarze TU.

 

 

 

 

Standard